Budowa sklepu internetowego – jakich błędów SEO unikać?

  • by

Na tak postawione pytanie można udzielić odpowiedzi w wielu wariantach. I nie o to przecież chodzi. Każdy postulat z zaleceń dla administratorów w pakiecie od Google może być zinterpretowany na wiele sposobów. Najważniejszy jest jednak efekt, czyli wysokie pozycje sklepu internetowego w wyszukiwarkach, skutkujące wzrostem ruchu. Spójrzmy jakie przeszkody na drodze do celu można napotkać, organizując sklep z branży e-commerce.

1. Błędy strategii

Rzecz jasna w tym wypadku mowa o strategii SEO. Rutyna może przynieść wiele złego. Właściwe zdefiniowanie źródeł ruchu organicznego to podstawa dalszej bezproblemowej pracy każdego założenia w sieci.

Do skutecznego zdefiniowania tych priorytetów potrzebna będzie wiedza na temat firmy i produktu, który oferuje.

Jak przedsiębiorstwo wypada na tle konkurencji i jakie miejsce zajmuje w stawce uczestników gry?

Jak przez klientów jest postrzegana marka?

Czy produkty są nabywane impulsowo, czy pod wpływem innego czynnika?

A może są wysokomarżowe?

Pytań jest więcej i każda odpowiedź powinna wpłynąć na kształt podejmowanych działań.

Nie oczekujcie jednak gotowej recepty. Sprawa jest na tyle poważna, że wymaga zaangażowania specjalistów z zakresu analizy rynkowej i audytu firmy. Dopiero na takim fundamencie można dalej budować solidnie działającą jednostkę w sieci.

2. Błędy związane z indeksacją

Taki stan rzeczy często ujawnia audyt. Wiele zasobów sklepu jest błędnie indeksowane.

Pierwszym wykroczeniem jest często ignorowanie pliku robot.txt. Wydaje się być mało widowiskowy, zawiera bowiem często tak niewiele linijek tekstu, jednak uwierzcie, oddaje kolosalnej mocy przysługi.

Kolejnym niedociągnięciem, które podpada pod dublowanie treści, są dwie wersje adresu. Jedna z prefiksem. Druga bez dopisku www.

Zdarza się, że podczas prób zostają też opublikowane i nieusunięte wersje robocze.

Dobrą praktyką, by uniknąć kłopotów związanych z indeksacją, jest wykorzystanie do kontroli indeksacji parametru site. Wyszukiwarka zwraca wtedy pełen zestaw zindeksowanych zasobów serwisu.

3. Błędy treści

Nie chodzi tylko o zgodność zamieszczonych tekstów z meritum. Choć sens wypowiedzi w konfrontacji z rzeczywistością jest przecież ważny. Jednak to z pewnością zweryfikują użytkownicy. Rzecz w tym, żeby treść była zapisaną optymalną ilością słów. Dla przykładu kategoria sklepu, która zawiera niewiele produktów ze zdawkowym opisem bez wyczerpującego i obrazowego sprawozdania o towarach, nie będzie miała szans na wysokie miejsce w wynikach wyszukiwania. Wciąż trzeba mieć w pamięci sposób zbierania i przetwarzania informacji przez roboty sieciowe, które przecież nie oglądają obrazków.

4. Zbytnie skupianie się na technicznych aspektach SEO, niż na potrzebach użytkowników

Działania SEO w mniejszym stopniu zajmują się użytkownikiem. Większość prac dostosowuje serwis do wymagań wyszukiwarki, tak by sklep zajął, jak najwyższą pozycję w wynikach wyszukiwania. Jednak w tej perspektywie musi się znaleźć miejsce dla użytkownika. Jego potrzebami, oprócz samych wyszukiwarek, zajmuje się UX. Oba zakresy tematyczne mają jednak kilka punktów kolizyjnych. Dlatego należy znaleźć balans pomiędzy obszarami. A niedoceniane często UX przyniesie pożytek w formie wyższej pozycji strony. Stanie się to choćby poprzez zmniejszenie bounce rate, czyli współczynnika odrzuceń. Jeśli strona jest wygodna i jej klienci spędzają więcej czasu na przeglądaniu jej zasobów, wyszukiwarki klasyfikują takie zachowanie jako przejaw wartości strony i umieszczają ja wyżej w hierarchii wyników wyszukiwania.

5. Błędy w strukturze nawigacji

Sklep internetowy ze swoją rozbudowaną strukturą musi mieć komunikację wewnętrzną przemyślaną do najdrobniejszego szczegółu. Dobrze skonstruowana nawigacja z reguły bez trudu zaspokaja dwie potrzeby użytkownika. Powinna w bezkolizyjny sposób pomóc znaleźć pożądane treści i poinformować gościa o miejscu, w którym się znajduje.

Linkowanie do pustych stron jest niedopuszczalne. Tak samo, jak stosowanie graficznych przycisków, które jak każda grafika nie są rozpoznawane przez automaty przeglądarek podczas indeksacji.

Linkowanie wewnętrzne powinno być też obiektem częstej analizy już w trakcie pracy sklepu. Struktura użycia linków jest widoczna w panelu Google Analytics. Można te informacje poddać przetworzeniu i wyciągnąć wnioski z popularności jednych linków, a zapomnieniu innych.